poniedziałek, 26 kwietnia 2021

O Narodach

 1. Hotari - pierwsze Medaliony

Pośród wszystkich narodów i cywilizacji, które powstały na Hallitarze, podczas drugiej ery na terenie dzisiejszych Dzikich Krajów leżała kraina, zwana Świetlistą Oazą. Była tętniącym życiem skrawkiem ziemi pośrodku największej pustyni świata, Roahkana. Nazywana świetlistą, ponieważ całą jej ludność stanowiły Medaliony i to ich światło unosiło się ponad terenem przez nich zamieszkiwanym, przez co żadna istota mroku nie mogła się dostać do wewnątrz. Dzięki Darom Medaliony były też w stanie odeprzeć ataki ludzkie i utrzymać świetność swojego kraju. 
Podczas, gdy na świecie panował czas wojen i rozlewu krwi, wśród ludzkości zanikała wiara. Ciężko było wtedy choćby zaufać drugiemu człowiekowi, nie mówiąc już o rzeczach lub istotach niewidzialnych. Zwolna wydarzyło się coś, co nazwano później “zapomnieniem”. Pozostał tylko jeden naród, który nadal znał i ufał Kirianowi - Hotari, zamieszkujący Świetlistą Oazę, raj otoczony gorącymi piaskami Roahkana.
Ludność tego narodu skórę miała ciemno brązową, a włosy czarne, gęste i pokręcone w drobne sprężynki. Ich oczy zwykle miały bardzo ciemny odcień brązu lub czerwieni, niemal wpadający w czerń, okalane czarnymi, długimi rzęsami. Byli też tacy, których skóra miała nieco jaśniejszy odcień, choć nadal brązowy. Ich włosy, ciemnobrązowe, również kręciły się w loki, lub w przypadku kobiet spływały długimi falami na ramiona. Ilość melaniny, jednak, nie miała dla nich większego znaczenia.
Hotari cieszył się spokojem i dostatkiem przez prawie trzy tysiące lat. To w tamtym czasie i miejscu powstało najwięcej Pieśni Wojowników i poskładano w całość starożytne teksty, które stworzyły razem Księgi Kiriana, dla wielu Medalionów najważniejsze źródło informacji o Valkirianie.
Na planecie, która zapomniała swojego autora, Świetlista Oaza była ostatnim bezpiecznym miejscem pozbawionym mroku. Mimo tego, nawet tam zachodziły niepokojące zmiany. Coraz większa liczba mieszkańców po otrzymaniu medalionów nie przechodziła przez proces przyjęcia Darów. Podejrzewano, że również ostatni naród wierny Kirianowi stopniowo się od niego oddalał. To wszystko wprowadziło Medaliony w zupełnie nową rzeczywistość. 
Mniej więcej na przestrzeni tych lat, do przywódców narodu Hotari zaczęły napływać zdumiewające informacje. W obcych krajach zaczęły przebudzać się Dary, potwierdzone obecnością medalionów. Z początku, aby to sprawdzić, wysyłano zwiadowców Hotari, którzy donosili o autentyczności tych przesłanek. Wkrótce Hotari podzielił się na oddziały i wyruszył w podróż, której misją było zjednoczenie Wojowników Kiriana. Z czasem pośród pogrążonych dotąd w mroku państwach zaczęły powstawać i rosnąć oddziały Medalionów. 


2. Hanowie - dzisiejszy Dellran

Dellran był niegdyś ogromnym cesarstwo, noszącym wtedy nazwę Han, którego ludność słynęła ze swojej ogromnej siły militarnej, jako że wszyscy, bez względu na płeć szkoleni byli do walki. Poza swoimi zasobami militarnymi, Hanowie zbudowali jedną z najpiękniejszych kultur Hallitaru, a zdecydowanie najwspanialszą na wschodniej części kontynentu.
Naród Han miał własne święta, związane głównie z mitologią księżycową, na której oparte były tradycje, wierzenia i cała cywilizacja. Jedną z legend, ciągnących się już od niepamiętnych czasów jest tradycja smoczej krwi dynastii Xin. Głosi ona, bowiem, iż od założenia cesarstwa, władcą był potomek rodu Jastrzębia, co w języku Han było wymawiane właśnie Xin.
Wszystkie państwa, które dzisiaj zebrane są pod jedną nazwą Dellran podzielone były niegdyś na wiele różnych rodów, z których każdy sprawował władzę nad osobnym skrawkiem ziemi i posługiwał się własnym dialektem. Wszystkie rody miały jednak jedną cechę wspólną, którą były legendy i mity. W wielu miejscach różne wersje jednoczyły się, a w innych różniły nieznacznie. Jedną z takich różnic, a zarazem podobieństw było stworzenie ludzi - każdy ród przypisywa ten cud bóstwu, przybierającemu kształt drapieżnego ptaka. 
Dla Hanów był to Sokół.
Dla Xinów Jastrząb.
Dla Thienów, Raróg.
Z kolei ród Kio nazywał go Orłem.
Dellrananie Z wyglądu bardzo różnią się od opisanych powyżej Hotarich. Mężczyźni, jak i kobiety są przeciętnego wzrostu, o ciemno brązowych, często czarnych, prostych włosach. Ich skóra jest jasna, choć wraz z mijającymi wiekami zbladła jeszcze bardziej, co z resztą uchodzi aktualnie za jedną z wytycznych kanonu piękna. Rysy twarzy mężczyzn zwykle podczas dorastania z delikatnych i okrągłych, przechodzą w ostre i wyraziste. Tak samo kształt oczu – u dzieci są bardziej owalne, bywa, że wręcz okrągłe, ciemno brązowe. Natomiast u dorosłych, oczy są wąskie, ostro zakończone na obydwu końcach i zahaczone nieco w dół u nosa. Kobiety i mężczyźni zwykle są szczupli, nawet jeśli niewiele ćwiczą fizycznie. Zawdzięczają to przede wszystkim diecie opartej na owocach morza i nisko węglowodanowych warzywach.

3. Khaneńczycy i Halldar

Khaneńczycy, jak większa część kontynentu cechowali się przede wszystkim ogromnym wzrostem. Do dziś w Khane można spotkać mężczyzn mierzących sobie blisko dwa i pół metra. Kanonem piękna na całym kontynencie była jasna skóra, błękitne oczy i jasne włosy. Tamtejsza ludność mocno niegdyś wierzyła, że osoba o takim wyglądzie ma dobre i piękne serce. Główną legendą, w którą wierzyli Khaneńczycy i która dawała im siły oraz inspirowała do walki była historia Upadku Umiloan. Według niej, Khaneńczycy mieli być dziećmi istot światłości, popularnie nazywanych przez nich aniołami. Stąd miały się wziąć jasne oczy, włosy, skóra i wysoki wzrost – cechy czystości, rzekomo pozostałe po istotach światłości.
Połowa trzeciej ery przyniosła ze sobą rewolucję technologiczną w Khane, kraju położonym na terenie kontynentu Mahasagaar. Khaneńczycy podbili niemal połowę kontynentu, z pozostałą częścią zakładając sojusz. Po tym rozpoczęli próby zakładania kolonii na innych kontynentach, między innymi Nordhalu i położonego na południe od niego, Noahvien. Kiedy siły zbrojne Khane i Narodu Sokoła spotkały się ze sobą, doszło do Wielkiej Wojny, w którą zamieszane było pół planety. Niestety mimo, iż Naród Sokoła słynął z siły fizycznej i znajomości sztuk walki, wobec nowych technologii militarnych Khane, nie miał żadnych szans. Mimo nieuchronnie nadchodzącej klęski Hanowie walczyli do ostatniej kropli krwi.
Wojna zakończyła się 765 roku trzeciej ery założeniem państwa demokratycznego Halldar, obejmującego jedną trzecią terenów Nordhalu. Przywódcy położonego w środku kontynentu kraju wydzielili specjalną część stolicy dla pozostałych po wojnie resztek Narodu Sokoła – dzielnicę Ninmei. Jej nazwę dziś tłumaczylibyśmy jako getto. Po wielu latach, ludzie Sokoła nadal na swój sposób buntowali się przeciw ustrojowi i władzy Halldaru, wszczynając powstania lub mniejsze bójki, (które koniec końców zawsze kończyły się śmiercią lub więzieniem większości awanturników) a kilkaset lat później strajki.
Rok tysięczny trzeciej ery okazał się być dla Hanów nowym początkiem. Do władzy po raz pierwszy w historii doszedł człowiek z Narodu Sokoła. Ponad to – podawał się on za potomka pradawnego rodu Xin i chociaż niemożliwym było dokładne i obiektywne zbadanie prawdziwości tych przesłanek, wszyscy Hanowie uwierzyli. Głównie dzięki temu, iż osiągnął w polityce więcej, niż ktokolwiek przed nim, a pracę zaczął dokładnie po nocy pełni obydwu księżyców, która zdarza się niezwykle rzadko. Hanowie uznali to za znak od bogów i traktowali polityka jak niegdyś ich naród traktował cesarza. Mężczyzna wywalczył dla każdego przedstawiciela Narodu Sokoła halldarskie obywatelstwo oparte na prawie ziemi, a co za tym Idzie wszelkie przywileje i prawa, które dotąd mieli tylko urodzeni Halldarczycy, należały się teraz również Hanom. Dzielnica Ninmei zmieniła nazwę na Silla, co tłumaczy się jako „płonące serce”. Tysięczny rok trzeciej ery został nazwany Rokiem Smoka i od tamtego czasu potomkowie rodu Xin uznawani byli za wybrańców boskich sił księżycowych.

Brak komentarzy: